Współczesne niewolnictwo w indyjskim przemyśle tekstylnym
Piątek, 31.10.2014. Maria
Współczesne niewolnictwo w indyjskim przemyśle tekstylnym
fot. Shuchi Kapoor
‘Flawed Fabrics’ – nowy raport przygotowany przez Centre for Research on Multinational Corporations (SOMO) oraz India Committee of the Netherlands (ICN) – pokazuje, że w zorientowanym na eksport przemyśle tekstylnym południowych Indii, pracownicy wciąż stawiają czoła odrażającym warunkom pracy równoznacznym z pracą przymusową.
Kobiety i dziewczęta pracujące w przędzalniach w stanie Tamil Nadu, niektóre z nich mające dopiero 15 lat, są rekrutowane przede wszystkim z marginalizowanych społeczności Dalit (tzw. nietykalnych) w zubożałych rejonach wiejskich. Są zmuszane do wielogodzinnej pracy za niską płacę. Żyją bez wygód w hotelach pracowniczych prowadzonych przez zatrudniające je firmy i bardzo rzadko mają pozwolenie na opuszczenie terenu należącego do tych spółek. Badane przędzalnie wśród swoich klientów mają fabryki pracujące na zlecenie zachodnich marek odzieżowych, w tym C&A, Mothercare, HanesBrands, Sainsbury’s i Primark.
 
Raport Flawed Fabrics’ pokazuje sytuację w pięciu przędzalniach w stanie Tamil Nadu, który jest jednym z centrów światowego przemysłu tekstylnego i dziewiarskiego: Best Cotton Mills, Jeyavishnu Spintex, Premier Mills, Sulochana Cotton Spinning Mills i Super Spinning Mills. Dogłębne badanie oparte na wywiadach ze 150 pracownikami połączono z analizą informacji z firm oraz danymi o eksporcie. Przędzalnie w tym regionie produkują przędzę bawełnianą i tkaniny przeznaczone do dalszego przetworzenia w indyjskim przemyśle odzieżowym oraz na eksport do innych państw, w szczególności do Bangladeszu.
 
Nastoletnie dziewczęta i młode kobiety opowiedziały badaczom o tym, jak zostały nakłonione do opuszczenia rodzinnych wiosek atrakcyjnymi obietnicami przyzwoitej pracy i dobrego wynagrodzenia. Jednak w rzeczywistości pracują w odrażających warunkach, które są równoznaczne ze współczesnym niewolnictwem i najgorszymi formami pracy dzieci. Pracownice nie otrzymują kontraktów czy potwierdzeń wypłat. Nie mają dokąd pójść, by wyrazić swoje niezadowolenie. W przędzalniach nie ma związków zawodowych czy funkcjonujących mechanizmów składania skarg. Jedna z pracownic Sulochana Cotton Spinning Mills opisała warunki, w których żyje, w następujący sposób: “Nie lubię hotelu pracowniczego w którym mieszkam; jest położony daleko od miasta, nie mam tam kontaktu ze światem zewnętrznym. Jest po części jak więzienie.”
 
Odkryto, że dwie przędzalnie zaopatrują bangladeskie fabryki odzieżowe objęte Bangladeskim Porozumieniem dotyczącym ochrony przeciwpożarowej i bezpieczeństwa budynków (Bangladesh Accord on Fire and Building Safety). Raport prezentuje bezpośredni związek między sygnatariuszami Porozumienia i będącymi nie do przyjęcia naruszeniami praw pracowniczych w Indiach. Z powodu braku transparentności w sektorze odzieżowym, SOMO i  ICN nie były w stanie ustalić, którzy z sygnatariuszy Porozumienia zaopatrują się w tych fabrykach. Dane o eksporcie łączą również badane przędzalnie z trzema zagranicznymi bankami: Standard Chartered Bank, Bank Tokyo-Mitsubishi oraz Raifeisenbank. Banki te zapewniają usługi finansowe przędzalniom i ich klientom. Jednakże, odwołując się do zasady dbania o bezpieczeństwo i prywatność, odmówiły one ujawnienia jakichkolwiek szczegółów.
 
W ciągu ostatnich kilku lat marki i sprzedawcy zaopatrujący się w Tamil Nadu zaczęli zwiększać ilość audytów i akcji naprawczych wśród dostawców pierwszego rzędu. Jednakże tylko niewielka część marek i sprzedawców rozpoczęła badania i kontrole  u swoich dostawców drugiego rzędu. Znaczna większość kupujących nie angażuje się w monitorowanie i akcje naprawcze na poziomie przędzalni (będących dostawcami drugiego rzędu). Dwie z badanych przędzalni otrzymały certyfikat SA8000 za przestrzeganie międzynarodowych standardów pracy, podczas gdy ten raport pokazuje, że warunki w nich panujące są dalekie od akceptowalnych.
 
Według badacza SOMO Martje Theuws’a: “Wysiłki biznesu zawodzą w efektywnym rozwiązywaniu problemu naruszania praw pracowniczych. Korporacyjny audyt nie jest dostosowany do wykrywania pracy przymusowej i innych ważnych pogwałceń praw pracowniczych. Co więcej, transparentność łańcucha dostaw prawie nie istnieje. Lokalne związki zawodowe i grupy pracownicze są konsekwentnie ignorowane.”
 
Dodatkowo pracownik programu ICN Marijn Peepercamp stwierdził: “Nie tylko firmy, ale także rządy ponoszą porażkę w zapewnianiu, że światowy biznes spełnia Wytyczne OECD dla przedsiębiorstw wielonarodowych (OECD Guidelines for Multinational Enterprises). Państwowy obowiązek ochrony oraz korporacyjna odpowiedzialność za poszanowanie praw człowieka ustanowione w Wytycznych ONZ dotyczących biznesu i praw człowieka (UN Guiding Principles on Business and Human Rights) nie są realizowane.”
 
Autorzy raportu, SOMO i ICN, wzywają wszystkie podmioty zaangażowane w globalny przemysł odzieżowy – od przędzalni do marek odzieżowych – do zwiększenia transparentności swojej bazy dostawców. Zwłaszcza marki odzieżowe powinny być bardziej ambitne w wykrywaniu i rozwiązywaniu problemów naruszeń praw człowieka poprzez zezwalanie związkom zawodowym i społeczeństwu obywatelskiemu na odgrywanie przypisanych im ról. W dodatku praktyki kupujących powinny pozwolić na stworzenie przyzwoitych warunków pracy, aby dziewczęta i młode kobiety w Tamil Nadu nie musiały dłużej stawiać czoła odrażającym warunkom równoznacznych z pracą przymusową.
 
Tłumaczenie: Anna Lisowska
Komentarze
Jeżeli nie widzisz tego obrazka kliknij odśwież i spróbuj ponownie