W holu londyÅ„skiej siedziby firmy Marks & Spencer, jednej z czoÅ‚owych brytyjskich sieci detalicznych, na olbrzymim elektronicznym ekranie niezmiennie przesuwa siÄ™ ten sam tekst. Jest to sprawozdanie z postÄ™pów w realizacji „Planu A” – zbioru 100 szlachetnych celów do osiÄ…gniÄ™cia na przestrzeni najbliższych piÄ™ciu lat. Firma pomoże zapewnić lepsze wyksztaÅ‚cenie 15.000 dzieci w Ugandzie; zaoszczÄ™dzi 55.000 ton CO2 rocznie; oddaÅ‚a już do recyklingu 48 milionów wieszaków na ubrania; potroi sprzedaż żywnoÅ›ci organicznej; zamierza przetworzyć ponad 20 milionów strojów na baweÅ‚nÄ™ Fairtrade; każdy sklep ma swojego oddanego orÄ™downika „Planu A”.
Ekran w firmie M&S wiele mówi o aktualnym stanie zjawiska powszechnie znanego jako „odpowiedzialność spoÅ‚eczna biznesu” (CSR).
Po pierwsze, nikt specjalnie nie przepada za etykietkÄ… „CSR”. Rok temu M&S nie uruchomiÅ‚ planu dziaÅ‚aÅ„ CSR, lecz Plan A („ponieważ nie ma żadnego Planu B”). Komisja powoÅ‚ana przez prezesa firmy do nadzorowania planu nazywa siÄ™ „komisjÄ… ds. metod prowadzenia interesów”. Inne firmy wolÄ… ten rodzaj dziaÅ‚alnoÅ›ci okreÅ›lać jako „odpowiedzialność biznesu” (opuszczajÄ…c sÅ‚owo „spoÅ‚eczna” jako pojÄ™cie zbyt wÄ…skie), lub „obywatelska postawa biznesu”, lub też „budowanie zrównoważonego biznesu”. Pewien menadżer ze Skandynawii szczyci siÄ™ swoim dyrektorskim tytuÅ‚em, który brzmi: kierownik ds. odpowiedzialnoÅ›ci i zasady „triple-bottom-line” (jest to koncepcja mierzenia stabilnoÅ›ci firmy za pomocÄ… trzech wskaźników: wyników ekonomicznych, wpÅ‚ywu na Å›rodowisko oraz wpÅ‚ywu na otoczenie spoÅ‚eczne). Wszystko to w zawiÅ‚y sposób przekazuje nam prostÄ… prawdÄ™: firmy chcÄ… czynić dobro (lub sprawiać takie wrażenie).
Po drugie, ta wyświetlana lista pokazuje jak szerokie spektrum działań kryje się obecnie pod ogólnym hasłem CSR. Mieści się w nim wszystko począwszy od wolontariatu w lokalnej społeczności do właściwej opieki nad pracownikami, od pomocy ubogim do ratowania naszej planety. Mając do czynienia z tak nieokreślonym, szerokim tematem, wiele firm nie wie na czym się skoncentrować.
Po trzecie, ekran w firmie M&S pokazuje, że działania CSR przeżywają prawdziwy rozkwit. Czy to za pomocą ekranów elektronicznych, plakatów czy pokazowych sprawozdań, duże firmy chcą informować świat o swojej dobrej postawie obywatelskiej. Chwalą się nią na swoich stronach internetowych i w kampaniach reklamowych. Na konferencjach prezesi ustawiają się w kolejce, aby opowiadać audytorium o swoim zamiłowaniu do spraw społecznych lub swoim nowoodkrytym zaangażowaniu w dążenie do neutralizacji emisji dwutlenku węgla przez ich firmę.

Ankieta przeprowadzona na cele tego artykuÅ‚u przez „The Economist Intelligence Unit”, siostrzanÄ… spółkÄ™ The Economist, pokazuje, że odpowiedzialność biznesu coraz częściej zajmuje czoÅ‚owe miejsca wÅ›ród priorytetów kadry kierowniczej (patrz wykres obok).
Nie oznacza to jednak, że działania CSR nagle stały się wzniosłą ideą. W rzeczywistości niewiele dużych firm może sobie pozwolić na ignorowanie tego zjawiska.
Poza Å›rodowiskiem biznesowym, CSR jest pożywkÄ… dla sztabów ekspertów i firm konsultingowych. RzÄ…dy także wykazujÄ… nadzwyczajne zainteresowanie takimi dziaÅ‚aniami: np. w Wielkiej Brytanii, ustawa o spółkach z 2006r. wprowadziÅ‚a wymóg skÅ‚adania sprawozdaÅ„ z dziaÅ‚alnoÅ›ci spoÅ‚ecznej i ekologicznej dla spółek cywilnych (A kilka dni temu takie same rozporzÄ…dzenie uchwalono w Buenos Aires – dla firm zatrudniajÄ…cych wiÄ™cej niż 300 pracowników – przyp. Redakcji). Natomiast Narody Zjednoczone promujÄ… odpowiedzialność biznesu na caÅ‚ym Å›wiecie poprzez nowojorskÄ… organizacjÄ™ pod nazwÄ… Global Compact.
Z kolei szkoÅ‚y biznesu poszerzajÄ… swoje oferty o kursy i wyspecjalizowane wydziaÅ‚y, aby sprostać oczekiwaniom studentów MBA. „W ciÄ…gu ostatnich trzech lat popyt na dziaÅ‚ania CSR gwaÅ‚townie siÄ™ zwiÄ™kszyÅ‚,” twierdzi Thomas Cooley, rektor nowojorskiej szkoÅ‚y biznesu Stern Business School. Półki z książkami uginajÄ… siÄ™ pod takimi tytuÅ‚ami jak „Dobre zachowanie biznesowe”, „Oprócz dobrej firmy" oraz "Odpowiedzialność w biznesie od A do Z".
SkÄ…d ten boom?
Z kilku powodów firmy muszÄ… obecnie dużo bardziej siÄ™ starać, aby chronić swojÄ… reputacjÄ™ – a tym samym Å›rodowisko, w którym prowadzÄ… interesy. Skandale w firmach Enron, WorldCom i tym podobne podważyÅ‚y zaufanie do dużego biznesu i skÅ‚oniÅ‚y rzÄ…dy do wprowadzenia surowych regulacji prawnych. Nieustannie rozrastajÄ…ce siÄ™ zastÄ™py organizacji pozarzÄ…dowych czekajÄ… w gotowoÅ›ci, by wytoczyć wojnÄ™ miÄ™dzynarodowym koncernom, gdy tylko dostanÄ… najmniejszy sygnaÅ‚ o nadużyciach. Niezliczone rankingi i notowania wywierajÄ… nacisk na firmy, aby te informowaÅ‚y zarówno o wynikach finansowych jak i o swojej pozafinansowej dziaÅ‚alnoÅ›ci. A firmy sÄ… obserwowane uważniej niż kiedykolwiek. Jakiekolwiek niechlubne wydarzenie z dowolnej części Å›wiata – przykÅ‚adowo dziecko zatrudnione przy produkcji ubraÅ„ ze znakiem fabrycznym danej firmy – może zostać uchwycone kamerÄ… i dziÄ™ki internetowi bÅ‚yskawicznie upublicznione.
Nie sposób także przemilczeć troski o zmiany klimatu, która jest prawdopodobnie najpotężniejszym kołem napędowym branży CSR w ostatnim czasie. Wielkie zielone przebudzenie sprawia, że kolejne firmy uważnie analizują swój wpływ na środowisko. Toteż nic dziwnego, że 95% szefów firm ankietowanych w zeszłym roku przez firmę konsultingową McKinsey stwierdziło, że obecnie społeczeństwo ma większe niż pięć lat temu oczekiwania wobec biznesu odnośnie podejmowania publicznych zobowiązań.
Inwestorzy także zaczynajÄ… wykazywać wiÄ™ksze zainteresowanie. PrzykÅ‚adowo, wg Geoffreya Heal z Columbia Business School, jeden z każdych dziewiÄ™ciu dolarów profesjonalnie zarzÄ…dzanych w USA jest powiÄ…zany z jakimÅ› elementem „inwestycji odpowiedzialnej spoÅ‚ecznie”. Niektóre z dużych banków, łącznie z Goldman Sachs i UBS, zaczęły wprowadzać do swoich analiz aspekty Å›rodowiskowe, spoÅ‚eczne i zwiÄ…zane z zarzÄ…dzaniem.
Oprócz tych zewnÄ™trznych nacisków, firmy muszÄ… siÄ™ także zmierzyć z silnym zapotrzebowaniem na dziaÅ‚ania CSR ze strony swoich pracowników, do tego stopnia, że staÅ‚o siÄ™ to ważnym atutem w rywalizacji o „mÅ‚odych zdolnych”. Wystarczy zapytać dowolne duże przedsiÄ™biorstwo o biznesowe uzasadnienie podejmowania dziaÅ‚aÅ„ CSR, aby usÅ‚yszeć w odpowiedzi, że jest to sposób aby zmotywować, przyciÄ…gnąć i zatrzymać pracowników. „Ludzie chcÄ… pracować w firmie, której wartoÅ›ci i etos podzielajÄ…,” twierdzi Mike Kelly, szef dziaÅ‚u CSR w europejskiej filii firmy ksiÄ™gowej KPMG.
Za dużo dobroci?
Ponieważ wszędzie jest teraz głośno o CSR, można by pomyśleć, że firmy zdobyły już pewną wprawę w tej dziedzinie. Kilka przedsiębiorstw faktycznie dobrze sobie z tym radzi, ale większość działa nieporadnie.
Na CSR skÅ‚adajÄ… siÄ™ obecnie trzy rozlegÅ‚e obszary, uÅ‚ożone warstwowo jeden na drugim. Najbardziej fundamentalnym jest tradycyjna filantropia biznesowa. Firmy zazwyczaj przeznaczajÄ… ok. 1% zysków brutto na szlachetne cele, ponieważ oddawanie czegoÅ› spoÅ‚eczeÅ„stwu wydaje siÄ™ "sÅ‚usznÄ… rzeczÄ… do zrobienia". Ale wiele firm ma teraz wrażenie, że taka filantropia na odlegÅ‚ość wyciÄ…gniÄ™tej rÄ™ki – zwykÅ‚e wypisywanie czeków na cele charytatywne – już nie wystarczy. UdziaÅ‚owcy i akcjonariusze chcÄ… wiedzieć, że ich pieniÄ…dze idÄ… na sÅ‚uszne cele, a pracownicy chcÄ… aktywnie uczestniczyć w czynieniu dobra.
W momencie gdy firmy sÄ… ostro krytykowane za swoje dziaÅ‚ania, same pieniÄ…dze nie wystarczÄ…. StÄ…d drugi obszar CSR, mieszczÄ…cy siÄ™ w dziedzinie zarzÄ…dzania ryzykiem. PoczynajÄ…c od lat 80-tych dwudziestego wieku, wraz z katastrofami ekologicznymi takimi jak wybuch w fabryce pestycydów Bhopal i wyciek ropy z tankowca Exxon Valdez, cierpi reputacja kolejnych branży. Korporacja „Big Pharma” odczuÅ‚a to dotkliwie na wÅ‚asnej skórze, gdy odmówiÅ‚a udostÄ™pnienia po niskich cenach leków antyretrowirusowych cierpiÄ…cym na HIV/AIDS w krajach rozwijajÄ…cych siÄ™. W branży odzieżowej firmy takie jak Nike i Gap zostaÅ‚y zaatakowane za wykorzystywanie do pracy dzieci. Firmy spożywcze spotykajÄ… siÄ™ z ostrÄ… krytykÄ… z powodu rosnÄ…cej otyÅ‚oÅ›ci. A hasÅ‚o „Nie czyÅ„ zÅ‚a” (“Don't be evil”) jako motto biznesowe nie zapewnia nietykalnoÅ›ci: Google byÅ‚y jednym z kilku amerykaÅ„skich potentatów internetowych, którzy zostali postawieni przed Kongresem w celu przesÅ‚uchania na okoliczność swojego postÄ™powania w Chinach.
Dlatego też, choć często jest już na to za późno, firmy reagują na zaistniałą sytuację próbując zarządzać tymi ryzykami. Prowadzą rozmowy z organizacjami pozarządowymi, tworzą kodeksy postępowania i zobowiązują się do większej przejrzystości w swoich działaniach. Coraz częściej także porozumiewają się ze swoimi konkurentami z branży w celu ustalenia wspólnych zasad, dzielenia się ryzykiem i kształtowania opinii.
Wszystkie te działania mają charakter obronny, ale firmy podkreślają, że dla tych, którzy wysuwają się na prowadzenie w tej grze, jawią się nowe możliwości. I właśnie akcentowanie potencjalnej możliwości jest trzecim i najbardziej modnym obszarem CSR: sama koncepcja, że te działania pomogą w budowaniu wartości. W grudniu 2006 r. w Harvard Business Review ukazał się artykuł Michaela Portera i Marka Kramera na temat tego, jak działania CSR, przy strategicznym podejściu, mogą współtworzyć przewagę konkurencyjną firmy.
To sÄ… sÅ‚owa miÅ‚e dla ucha każdego szefa. „OsiÄ…ganie dobrych wyników dziÄ™ki robieniu dobrych uczynków" (“Doing well by doing good”) staÅ‚o siÄ™ modnym sloganem. PrzedsiÄ™biorstwa skwapliwie zaadaptowaÅ‚y żargon „osadzania” CSR w centrum swoich dziaÅ‚aÅ„, sprawiajÄ…c, że koncepcja ta staje siÄ™ „częściÄ… korporacyjnego DNA”, wpÅ‚ywajÄ…c na wszystkie decyzje w firmie.
Poza kilkoma interesujÄ…cymi wyjÄ…tkami, teoria nie przystaje do praktyki. „Ta koncepcja nie jest jeszcze wystarczajÄ…co rozwiniÄ™ta,” mówi Bradley Googins, dyrektor wykonawczy Boston College Centre for Corporate Citizenship. Ostanie badanie przeprowadzone przez jego oÅ›rodek dotyczÄ…ce aktualnego stanu tej swoistej gry w Ameryce nosi tytuÅ‚ "Pora zabrać siÄ™ do dziaÅ‚ania".
Należy uczciwie przyznać, iż istniejÄ… dowody na to, że starania firm zmierzajÄ… w bardziej strategicznym kierunku. Komitet ds. Wspierania Filantropii Biznesowej, nowojorskie stowarzyszenie biznesowe, dowodzi, że udziaÅ‚ biznesowego dawania umotywowanego „strategicznie” podskoczyÅ‚ z 38% w 2004r. do 48% w 2006. Ale zbyt czÄ™sto strategia biznesowa nie jest wÅ‚aÅ›ciwie zespolona. W branży motoryzacyjnej, dziÄ™ki hybrydowemu modelowi samochodu "Prius", Toyota ma miejsce lidera w dziedzinie „zielonej” motoryzacji, jednak nie przeszkadza jej to by skutecznie lobbować wraz z innymi koncernami przeciwko surowym standardom amerykaÅ„skim zmuszajÄ…cym branżę do produkowania samochodów bardziej ekonomicznych pod wzglÄ™dem zużywanego paliwa.

Ankiety wskazują na dużą rozbieżność między aspiracjami firm a ich faktycznymi działaniami (patrz diagram obok). I nawet aspiracje biznesowe w świecie bogaczy zdecydowanie odbiegają od oczekiwań ludzi wobec wkładu jaki ich zdaniem biznes powinien wnosić do społeczeństwa.
WedÅ‚ug Portera, pomimo wzrostu zainteresowania dziaÅ‚aniami CSR, w wiÄ™kszoÅ›ci przypadków pozostajÄ… one „zbyt rozmyte, zbyt rozrzucone, zbyt czÄ™sto wspierajÄ…ce czyjÅ› ukochany projekt, który w rzeczywistoÅ›ci nie ma zwiÄ…zku z biznesem”. Dutch Leonard, podobnie jak Porter z Harvard Business School, uznaje rodzaj dziaÅ‚aÅ„ CSR tworzÄ…cych wartość za „akty wiary, niemal utopiÄ™. Istnieje zaledwie parÄ™ takich przykÅ‚adów.”
Być może nie jest to zaskoczeniem. Dążenie do bycia dobrym stawia przed kierownictwem trudne pytania. Czy jesteÅ› w stanie zmierzyć wydajność dziaÅ‚aÅ„ CSR? Czy powinieneÅ› współpracować z organizacjami pozarzÄ…dowymi i ze swoimi konkurentami? Czy rzeczywiÅ›cie można osiÄ…gnąć przewagÄ™ konkurencyjnÄ… stosujÄ…c „zielonÄ…” strategiÄ™? Jak rosnÄ…ca liczba firm z Chin, Indii i innych wschodzÄ…cych rynków zmieni zasady gry?
Jedno jest pewne dziÄ™ki CSR można zrobić wiele dobrego. JeÅ›li nie bÄ™dzie to traktowane jako jakaÅ› oddzielna dziaÅ‚alność, którÄ… firmy zajmujÄ… siÄ™ na boku, z dala od życia biznesowego koncetrujÄ…cego siÄ™ na skutecznoÅ›ci – wtedy bÄ™dzie to po prostu DOBRY interes.
Opracowano na podstawie "Just good business",
The Economist, 17 stycznia 2008
Tłumaczenie: Ada WójcikNa podstawie:
The Economist